środa, 27 lipca 2016




(62) Nowy, wspaniały świat


   W dniu 29 października 1946 r. Departament Personalny WP skierował pismo do Szefa II Oddziału Sztabu Generalnego: "Skierowuję por. Zabiełłę Jerzego s. Wacława do dyspozycji. Termin stawiennictwa: 29 października 1946 r. Zawadzki, Gen. brygady."
   Od 1 listopada 1946 ojciec rozpoczął służbę w II Oddziale Sztabu Generalnego WP, czyli w wywiadzie wojskowym. 12 listopada 1947 otrzymał gwiazdki kapitana, zaś 30 stycznia 1948 r. Minister Obrony Narodowej marsz. Michał Rola-Żymierski mianował go Zastępcą Attache Wojskowego przy Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie. 

Nominacja na z-cę attache do Rzymu.
17 marca nowo mianowany dyplomata stawił się w swojej placówce. Towarzyszył temu mały zgrzyt. Jak bowiem napisał Attache Wojskowy w Rzymie do Szefa Oddziału II SG WP w dniu 25 marca 1948 r.:
Jedno z zaproszeń na "imprezę" dyplomatyczną
   "Melduję, że Z-ca Szefa protokołu Włoskiego MSZ, p. Scola Camerini, zakomunikował mi w bardzo uprzejmej formie /przy spotkaniu przypadkowym z okazji przyjazdu do Rzymu ambasadora Ostrowskiego/ - co następuje: MSZ polskie, ku pewnemu zdziwieniu MSZ włoskiego, wysłało do Włoch zastępcę Attache Wojskowego, kpt. Zabiełło, bez uprzedniego wyrobienia mu agreement u Rządu Włoskiego. Biorąc jednak pod uwagę "przyjacielskie" stosunki panujące między rządami RP z jednej a Włoch z drugiej strony, uwzględniając uroczysty moment przyjazdu nowego Ambasadora RP, oraz chcąc wykazać "daleko idącą dobrą wolę" - MSZ włoskie załatwiło wszystkie formalności samo. Kpt. Zabiełło otrzymał więc bez żadnych trudności agreement. Jednakże MSZ włoskie zwraca się za pośrednictwem Sauf Chef du Protocol, p. Scola Camerini do Attache Wojskowego RP w Rzymie by zakomunikował on o powyższym swym władzom przełożonym. Attache Wojskowy, ppłk. Krzywicki"

Korpus attache lądowych, lotniczych i morskich. Ten najwyższy to kpt. Jerzy Zabiełło, Rzym, 1948 r.
Korpus dyplomatyczny oczekuje na defiladę z okazji Dnia Zwycięstwa, Rzym 8 maja 1948 r.
   Dla ojca rozpoczęło się zupełnie nowe życie. Po raz pierwszy zobaczył wielką europejską stolicę, brał udział w życiu śmietanki dyplomatycznej. W ciągu kilku miesięcy opanował język włoski.

Kpt. Jerzy Zabiełło zwiedza włoskie zabytki, 1948 r.

Nocne życie w Rzymie, 1949 r.
Nad Adriatykiem, 1949 r.

   Z dniem 1 sierpnia 1949 r. Minister Obrony Narodowej Michał Rola-Żymierski odwołał kpt. Zabiełłę z Rzymu i pismem z dnia 19 sierpnia powołał na zastępcę Attache Wojskowego w Paryżu. Interesujące, że istnieją dwa dokumenty powołania. Pierwszy z 19 sierpnia (dekret 24/Ż/49/Dr) oraz drugi z "października" 1950 (rozkaz 18/R/50/RK) podpisany przez nowego Ministra Obrony Narodowej, Konstantego Rokossowskiego. Dopiero ten drugi oznaczał faktyczną nominację i wynikał z gwałtownej zmiany władzy w związku z rozpędzeniem ekipy Gomułki.
 Po powrocie z Rzymu, ojciec uzyskał zgodę na rozpoczęcie studiów z geografii na Uniwersytecie Poznańskim. Jednocześnie spotykał się ze swoją narzeczoną, Marią Klebeko. We wrześniu tego roku razem odwiedzili Karpacz, potem Zakopane.
Maria Klebeko, Karpacz, wrzesień, 1950 r.
Maria Klebeko, Zakopane, kwiecień 1951 r.
   W tym czasie towarzysze z Informacji Wojskowej (kontrwywiadu) patrzyli coraz bardziej krzywo na karierę młodego oficera, pochodzącego całkowicie spoza paczki sprawdzonych komunistów. Po 1956 r. ojciec dostał do ręki ściśle tajne zapiski nadzorującego go oficera IW, odzyskane z akt wojskowej bezpieki. Zwraca uwagę ciekawy zapisek:

   "Zasługuje na uwagę dokument z VIII 1946 r. wystawiony przez k-ka 2 sekcji Departamentu Personalnego MON, mjr. Krzymowskiego - dotyczący odmowy wyjazdu Zabiełły na akademię do Moskwy, przyczem słusznie podkreślił wym. major, że Zabiełło żadnych argumentów nie przytoczył i wobec tego zrobił mjr. K. wywód o politycznym obliczu Z.
   W jaki sposób trafił do II oddz. Zabiełło, nie wiadomo. B. charakterystyczne są nadz. entuzjastyczne charakterystyki u Z. wydane przez ppłk. Krzywickiego - oraz niezwykle szybka kariera w o/II człowieka tak młodego i nie wypróbowanego.
Wnioski
Do pracy w o/II na placówkach zagranicznych nie nadaje się - odwołać.
Należy wyjaśnić szereg okoliczności - m. in. przyczyny wyjazdu z Brześcia n/B i okoliczności [przyjazdu-red.] do Mińska Mazow.
Ze słów gen. Komara - kuzyn min. Sztachelskiego - wyjaśnić.
5.IX.49 r. [podpis nieczytelny]"
   Na marginesie tej notatki, u góry z lewej strony widnieje dopisek ojca: "Mjr Krzymowski - największa dupa świata."

Notatka z akt Informacji Wojskowej.
    Rzeczywiście, okresowa charakterystyka służbowa sporządzona przez ppłk. J.Krzywickiego z 17 sierpnia 1949 r. była dość niestandardowa, jak na ocenę oficera wywiadu:
   "Kpt. Zabiełło w czasie pracy na tutejszej placówce wykazał się dużymi zaletami charakteru i umysłu. W pracy swej był sumienny, pracowity i obowiązkowy. Poważnie podchodził do stawianych mu zadań. Ma duże poczucie odpowiedzialności. Prawdomówny, prostolinijny i wysoce uczciwy. W życiu prywatnym spokojny, bez nałogów. 
    Umysł lotny, szybko przyswajał sobie zagadnienia. Inteligentny o dużym zmyśle krytycznym. Potrafi przeprowadzić samodzielną i trafną ocenę. Robi wrażenie powolnego flegmatyka w istocie jednak w pracy bardzo efektywny. Miewa chwile złego humoru, podczas których bywa przykry dla otoczenia.
    Dyskretny i powściągliwy - ostrożny w wypowiadaniu opinii. W obejściu taktowny i wyrobiony towarzysko.
   Posiada duże zdolności organizacyjne i umie ujmować zagadnienia w całości.
    Duży poziom wykształcenia ogólnego ułatwiał mu pracę w Korpusie Dyplomatycznym. 
    Ma niezłe przygotowanie zawodowe zarówno pod względem liniowym jak i wywiadowczym.
    Ogólnie - bardzo dobry. Po pewnym jeszcze okresie praktyki za granicą - może objąć samodzielne stanowisko."

   Najwyraźniej kopanie dołków przez wojskową bezpiekę nie przyniosło rezultatów. W końcu 1950 r. kpt. Zabiełło przybył do Paryża i objął nową funkcję.

Podczas przyjęcia dyplomatycznego w Paryżu, 1951 r.

Powitanie gości ambasadora, Paryż 1952 r.
   16 lipca 1951 r. ojciec otrzymuje awans na majora WP. W tym samym czasie poznaje w Biurze Radcy Handlowego polskiej ambasady urodziwą, dziewiętnastoletnią Irenę Kapską...

Menu jednego z obiadów wydanych dla attache wojskowych oraz porządek zajmowania miejsc przy stole "B"



Palenie jeszcze w modzie...

Dyskusja w sojuszniczym gronie.

   Życie prywatne w Paryżu wyglądało bardzo atrakcyjnie, szczególnie w porównaniu z podnoszącą się z ruin Polską.
Turystyka...
...kobiety...
...krążowniki szos...

  A poza tym, ciężka, codzienna harówka.

Przyjęcie w ambasadzie delegacji polskich górników z francuskich kopalni,. Fryzury całkiem współczesne, Paryż 1953 r.






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz