sobota, 11 lutego 2017




(73) Poradnik Jamesa Bonda. Jak nie dać się złapać. (2)



2. ZAGADNIENIA SZCZEGÓŁOWE

Przerzut i legalizacja
   Podczas planowania przerzutu interesują nas rozmaite aspekty sytuacji wywiadowczej na trasie przerzutu oraz w kraju docelowym. Trasa przerzutu prowadzi zazwyczaj przez inne kraje kapitalistyczne, w których agent /wywiadowca/ przechodzi krótszą lub dłuższą aklimatyzację. Niekiedy cała podróż do kraju docelowego może trwać tylko kilka dni; również w tym wypadku niezbędne jest posiadanie wiadomości o najważniejszych dla tego przedsięwzięcia elementach sytuacji wywiadowczej, mianowicie:
a/ na jakich punktach granicznych jest najmniej ścisła kontrola paszportowo-celna, i w związku z tym 
b/ jaki wybrać środek lokomocji;
c/ formalności meldunkowe w hotelach na trasie przerzutu, ewentualnie inne możliwości noclegu /schroniska turystyczne, motele - pokoje noclegowe u osób, nie zajmujących się zawodowo hotelarstwem/;
d/ sposób korzystania z "hoteli dziennych";
e/ w razie konieczności dłuższego zatrzymania się w kraju pośrednim - które okolice lub regiony są najbezpieczniejsze, pod jakim pretekstem można tam przebywać: możliwości znalezienia pracy i mieszkania;
f/ koszty utrzymania na całej trasie przerzutu, ceny biletów, względnie inne przewidziane wydatki np. wynajęcie lub zakupienie używanego samochodu;
g/ możliwości nawiązania i utrzymania łączności podczas przerzutu, najbezpieczniejsze rejony organizowania spotkań i wymian przez schowki, sposoby sygnalizowania, sposoby prowadzenia korespondencji pocztą publiczną, możliwości zorganizowania nasłuchu radiowego.
   Legalizacja jest przedsięwzięciem jeszcze bardziej skomplikowanym; wymaga ona zazwyczaj osiedlenia się wywiadowcy /agenta/ w stałym miejscu, co automatycznie powoduje jego mniej lub bardziej świadome rozpracowywanie przez otoczenie i władze. Celem skutecznego bronienia się przed dekonspiracją, musi być znany z góry cały szereg danych o sytuacji wywiadowczej stałego miejsca pobytu, przy czym dane te powinny być stale uzupełniane już po przerzucie.
   Możliwości znalezienia mieszkania. Zazwyczaj osoba przerzucona - o ile brak w terenie punktu oparcia /konspiratki/ - w pierwszym okresie zamieszka w hotelach lub pensjonatach, a następnie będzie starać się zorganizować sobie mieszkanie samodzielne. 


Przebywanie w hotelach, które są z reguły pod stałą kontrolą policji, powinno trwać jak najkrócej. Na ogół istnieją pewne możliwości wybrania hotelu najbardziej odpowiedniego, znajdującego się poza obrębem dzielnic niebezpiecznych dla wywiadu; zazwyczaj najdogodniej jest ulokować się w dzielnicy mieszczańskiej lub w okolicy podmiejskiej, wypoczynkowej, w hotelu średniej kategorii. Nawiasem mówiąc, zagadnienie hoteli powinno być przez wywiad starannie rozpracowane, chodzi bowiem nie tylko o noclegi po przerzucie, ale i o liczne wyjazdy w teren podczas prowadzenia pracy wywiadowczej.       
   Zbierając informacje o hotelach, należy uzyskać dane o kategorii hotelu, jego położeniu, klienteli, cenach pokojów, ilości wyjść, topografii okolicy hotelu i charakterystyce dzielnicy oraz o środkach komunikacji /szybki dojazd i odjazd, w połączeniu z możliwościami sprawdzenia się przed inwigilacją/.   
   Informacje o pensjonatach będą dotyczyły podobnego zakresu zagadnień. /Pensjonat jest to hotel z całodziennym utrzymaniem/. Celem zorganizowania mieszkania prywatnego należy przede wszystkim wytypować kilka najbardziej odpowiednich dzielnic /lub miejscowości podmiejskich/, a następnie przeanalizować najbardziej wygodny sposób uzyskania mieszkania: zakup, wynajęcie lub wybudowanie. Pamiętając, że zależy nam na tym, aby swoim postępowaniem wzbudzać jak najmniejsze zainteresowanie otoczenia, należy gruntownie przemyśleć, czy formalności urzędowe, sposób pokrycia kosztów budowy lub kupna domu względnie materiałów budowlanych, nie zagrażają dekonspiracją agenta /wywiadowcy/; chodzi tu przede wszystkim o formalne usprawiedliwienie posiadanych sum pieniężnych. W każdym niemal kraju urzędy skarbowe interesują się dochodami obywateli, a w razie napotkania na sytuację podejrzaną, korzystają z pomocy policji kryminalnej. Trzeba więc wiedzieć, jaką sumą można operować bez wzbudzania podejrzeń ze strony władz.
   Przewidując, że w mieszkaniu będzie się dokonywać pewnych przedsięwzięć wywiadowczych, np. nasłuchu radiostacji Centrali, należy rozpoznać sytuację radiową danej okolicy: ilość posiadanych odbiorników przez osoby prywatne, możliwości nabycia odbiornika radiowego, jego klasa, moc, sposób rozwieszania anteny; akustyka domu /chodzi o to, czy odbieranie sygnałów nadawanych kluczem nie będzie słyszane przez sąsiadów/. 


   Jeżeli w mieszkaniu prywatnym muszą być wykonywane prace z zakresu fotografii lub mikrofotografii, należy znać stopień rozpowszechnienia fotoamatorstwa, a zwłaszcza wykonywania prac laboratoryjnych przez amatorów, możliwości legalnego nabycia sprzętu i chemikaliów, rodzaje powszechnie stosowanych aparatów i filmów /klisz/. Dopiero po zebraniu tych wszystkich danych i ich analizie można zadecydować, czy/agent /wywiadowca/ powinien wykonywać w mieszkaniu prace fotograficzne. Przygotowanie mieszkania konspiracyjnego jest zagadnieniem trudnym i wymaga bardzo drobiazgowego zbadania sytuacji. Należy wyjść z założenia, że lokatorzy /lub sublokatorzy/ tego mieszkania będą pojawiać się w nim okresowo, od czasu do czasu i fakt ten będzie znany sąsiadom. Należy więc w oparciu o miejscowe zwyczaje znaleźć najbardziej wiarygodny pretekst okresowego pojawiania się w mieszkaniu. W niektórych krajach na Zachodzie istnieje zwyczaj wynajmowania tzw. "pied-a-terre", czyli czasowego pomieszczenia na kilka dni lub nawet godzin w miesiącu. Jest to najczęściej jeden pokój, wynajmowany w dużym mieście przez kupca, adwokata itp. z prowincji, celem załatwienia swoich spraw zawodowych podczas pobytu w tym mieście. "Pied-a-terre" ma charakter bardziej intymny niż hotel i ma tę zaletę, że jest zawsze do dyspozycji w umówionym terminie. Jako mieszkanie konspiracyjne może też służyć np. domek letniskowy na prowincji. Są również inne możliwości; wybór odpowiedniego wariantu może być dokonany dopiero wówczas, gdy po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności potrafimy dać wyczerpującą odpowiedź na pytanie: jak zareaguje otoczenie /w tym również miejscowe władze/ na fakt pojawiania się agentów /wywiadowców/ w danym budynku. Należy przecież pamiętać o ewentualności podejrzeń niezwiązanych z wywiadem, ale również niebezpiecznych, np. podejrzenie o organizowanie domu schadzek, zebrania kryminalistów po dokonanym przestępstwie itp. Każde takie podejrzenie automatycznie ściąga uwagę policji.
   Tak więc na wybór miejsca i rodzaju mieszkania konspiracyjnego /jego "legendy"/, będą miały decydujący wpływ następujące okoliczności:
1.       Ruch ludności, zwyczaj odwiedzania się krewnych i znajomych, przepisy meldunkowe osób przybywających na krótki pobyt; ruch turystyczny, przyjazdy osób obcych dla załatwiania zakupów i spraw zawodowych;
2.    Zwyczaje i formalności przy okresowym wynajmowaniu mieszkań, w szczególności - czy nie ma zastrzeżeń co do przyjmowania w mieszkaniu osób trzecich;
3.       Możliwości zbudowania /lub wynajęcia/ mieszkania lub całego domku jako pomieszczenia konspiracyjnego; zwyczaj wynajmowania lokalu od właściciela, który wyjeżdża na czas nieokreślony - względnie przejęcie "opieki" nad takim lokalem.
   Sytuacja na rynku pracy. Jednym z podstawowych warunków pomyślnego przeprowadzenia legalizacji jest przystąpienie do wykonywania zawodu, dającego legalne źródło utrzymania, oczywiście, o ile agent /wywiadowca/ nie przybywa pod maską turysty, studenta lub rencisty. Wybór zawodu agenta musi być dokonany jeszcze podczas przygotowań do przerzutu, na podstawie danych o sytuacji wywiadowczej rejonu, w którym agent /wywiadowca/ ma przebywać.
   Zbierając dane o możliwościach zarobkowania, należy zwrócić uwagę na dwa główne zagadnienia: popyt na pracowników w różnych zawodach oraz rodzaj zakładu pracy; ten ostatni określa często sytuację kontrwywiadowczą, w jakiej może znaleźć się agent /wywiadowca/, przystępując do pracy w danym zakładzie, biurze lub przedsiębiorstwie. Duże znaczenie ma zbadanie wysokości zarobków w różnych zawodach na poszczególnych stanowiskach oraz - co jest niezbędne w tym wypadku - porównanie z cenami artykułów pierwszej potrzeby w danym kraju i określenie tzw. minimum egzystencji. Ważne jest bowiem, aby agent w okresie aklimatyzacji zarabiał całkowicie na swoje utrzymanie - to znakomicie podmurowuje jego maskę i przyspiesza legalizację; może się jednak zdarzyć, że z powodu niewystarczających kwalifikacji lub z innych powodów agent nie będzie w stanie utrzymać się z legalnych zarobków; wówczas Centrala musi dopłacać. Ważne jest więc znać warunki bytowe w tym kraju, aby nie dawać agentowi zbyt dużych sum, które mogą go zdekonspirować a nierzadko i zdemoralizować.


   Dla przyszłej pracy operacyjnej istotną sprawą jest rozkład dni pracy, koniec tygodnia /"weekend”/, ewentualna zmianowość i inne warunki pracy, jeżeli odgrywają one rolę przy organizowaniu łączności lub dla wykonania innych przedsięwzięć operacyjnych. Na przykład rezydent powinien mieć jak najwięcej swobody ruchu; agent - łącznik powinien mieć możność częstego poruszania się określoną trasą itp. Jeżeli agent ma wykonywać zawód, w którym jest niezbędna w jego przypadku nostryfikacja dyplomu /np. lekarz, farmaceuta itp/, należy oczywiście rozpoznać wszystkie związane z tym formalności, ewentualność stażu próbnego, koszty i możliwości urządzenia prywatnego gabinetu przyjęć itd.
   Zawód kupca lub przedstawiciela handlowego, mimo dość trudno uchwytnych cech stałych, wymaga ustalenia zawczasu pewnych okoliczności wykonywania:
- formalności w Izbie Handlowej /lub organie równorzędnym/ i w Urzędzie Skarbowym celem uzyskania licencji handlowej;  
- branża, w której handel jest najbardziej opłacalny lub bezpieczny; 
- sposób uprawiania handlu: sklep, stoisko na bazarze, kiosk, sprzedaż wędrowna, biuro pośrednictwa;  
- wysokość oficjalnych zarobków /prowizji/ i granica dochodu fikcyjnego /alibi dla posiadania większych sum, przeznaczonych na cele wywiadowcze/.
   Przy analizowaniu jakiegokolwiek zawodu należy bezwzględnie brać pod uwagę możliwości wywiadowczo-operacyjne, jakie daje ten zawód w zależności od zadania, postawionego przed agentem /wywiadowcą/. Legalizacja nie jest celem samym w sobie; jeżeli maska wywiadowcy /agenta/ idealnie go zalegalizuje, ale nie da możliwości wykonywania właściwych zadań wywiadowczych - jego pobyt w terenie będzie bezcelowy, a poniesione koszty i włożony wysiłek - zmarnowane. Dlatego też już w okresie aklimatyzacji należy szukać takiego zajęcia, które w przyszłości umożliwi i ułatwi pracę wywiadowczą, a przynajmniej będzie stanowić dobrą odskocznię dla doskonalenia maski. 


   Dokumenty legalizacyjne. Przerzut odbywa się przy pomocy jednego lub kilku najważniejszych dokumentów osobistych /paszport, dowód osobisty, świadectwo urodzenia/. Niekiedy wystarczy paszport lub dowód, inne zaś wyrabia się na miejscu, w trakcie legalizacji. Jest więc sprawą istotną znać formalności towarzyszące wystawianiu poszczególnych dokumentów, a zwłaszcza stopień zagrożenia w wypadku sprawdzania przez urząd tożsamości petenta. Dla uniknięcia tego niebezpieczeństwa celowa jest penetracja środowisk, mogących dostarczyć pewne dokumenty w sposób bardziej lub mniej nielegalny /przy pomocy łapówek itp/. Przede wszystkim należy znać hierarchię ważności różnych dokumentów oraz ich praktyczne wykorzystanie, to znaczy przy jakiej okazji można lub trzeba legitymować się tym albo innym dokumentem. Hierarchia ważności dokumentów bynajmniej nie jest jednakowa we wszystkich państwach; najczęściej jest to dowód osobisty wydany przez organy policji, ale zdarza się, że większe znaczenie ma np. pozwolenie na noszenie broni /ponieważ jest wydawane osobom, których lojalność została sprawdzona/, względnie książeczka czekowa /stwierdzająca, że dany obywatel ma poważne źródło zarobku, nie jest więc włóczęgą ani żebrakiem/, natomiast nikt nie legitymuje się na obszarze swego kraju paszportem zagranicznym.
   Jak widać z powyższego, sytuacja wywiadowcza w dziedzinie dokumentów osobistych jest silnie zróżnicowana. Formalności meldunkowe są nieraz równie skomplikowane: niekiedy wystarczy dowód osobisty, gdzie indziej zaś wymagany jest osobny dokument, tzw. prawo pobytu. W hotelach obowiązują bardzo różnorodne przepisy, poczynając od wypełniania szczegółowej ankiety, kończąc zaś na ustnym podaniu nazwiska, bez konieczności wykazania się jakimkolwiek dokumentem. W motelach nie żądają często również nazwiska, ale spisują numer samochodu, co jest równoznaczne z okazaniem dowodu osobistego.
   Język. Pełne przystosowanie formalnej znajomości języka do legendy wymaga rozważenia, czy po przybyciu w teren agent /wywiadowca/ nie będzie przez swoją wymowę odróżniać się w sposób rażący od otoczenia. Jeżeli ludność miejscowa mówi dialektem, a osoba przerzucana nie zna tego dialektu - będzie celowe odpowiednio zmienić legendę, ponieważ na wyuczenie się dialektu najczęściej nie będzie czasu. Nie można np. przerzucać do Niemiec osoby, która ma rzekomo pochodzić z Bawarii i stale tam zamieszkiwać, a w rzeczywistości mówi twardym akcentem pruskim. Wiadomo powszechnie, że istnieją duże różnice między językiem angielskim, używanym przez Anglików i przez Amerykanów. Francuzi kanadyjscy mówią językiem francuskim archaicznym wobec Francuzów z Europy. Język portugalski używany w Brazylii odbiegł znacznie od macierzystego. Przykładów takich jest wiele; świadczą one, że język narodowy jest czymś żywym, stale rozwijającym się i łatwo ulegającym wyodrębnieniu w ramach poszczególnych części narodu, a nawet warstw i klas, w zależności od warunków geograficznych i struktury ekonomicznej państwa.
   Dla wywiadu dokładne rozeznanie w omawianej dziedzinie ma kapitalne znaczenie. Nawet dla niezbyt wprawnego ucha wymowa osoby obcej łatwo zdradza jej pochodzenie, a przynajmniej obcość wobec danego terenu lub środowiska. W Polsce wciąż jeszcze łatwo odróżniamy osoby przybyłe z okolic Wilna lub Lwowa, dość łatwo uchwytna jest również wymowa poznańska i śląska. Główną jednak rolę odgrywa nie tyle akcent regionalny - gdyż ulega on coraz częściej zanikowi w miarę coraz większego mieszania się ludności - ile ogólne zasady poprawności wymowy. W języku polskim chodzi np. o wymowę dźwięków "ę", «ą", "ł", "szcz", "ż", "ź", które dla cudzoziemców, a także dla wielu Polaków wychowanych za granicą, stanowią przeszkodę niekiedy nie do pokonania. Francuska policja stosuje taki trick: gdy zatrzymany osobnik podaje się za Francuza i budzi to wątpliwości, każe mu się kilkakrotnie wymówić słowo "Louis". Podobno żaden cudzoziemiec, nawet biegle mówiący po francusku, nie potrafi wymówić tego słowa w takim brzmieniu, jak urodzony Francuz. Aby zewnętrznie uchodzić za osobę danej narodowości, nie wystarcza dobra znajomość języka; konieczna jest również znajomość obyczajów. 


   Zwyczaje i obyczaje stanowią nieodłączną i jedną z najważniejszych cech sytuacji wywiadowczej, które grają zasadniczą rolę podczas legalizacji. Należy tu: zachowanie się w różnych miejscach i sytuacjach, sposób ubierania się, urządzenia mieszkania i tryb życia; z tego przynajmniej pierwsze dwa elementy muszą być przestudiowane ze szczególną drobiazgowością. O istniejących poważnych różnicach poucza nas obserwacja życia codziennego w różnych krajach. Ktoś, kto obserwował przystanki autobusowe w porze największego nasilenia ruchu w Warszawie i w Londynie, może udzielić tu szybkiej i zdecydowanej odpowiedzi. I o ile zrównoważony Londyńczyk mógłby w warszawskim tłumie pozostać niespostrzeżony, o tyle niezdyscyplinowany i porywczy Warszawiak zdecydowanie wyróżniałby się na ulicy Londynu. Oto dla przykładu kilka innych cech, odróżniających sposób bycia przyjęty w Polsce, od zagranicy.
   Powitanie. Ha Zachodzie na ogół nie jest przyjęte całowanie kobiety w rękę /poza małżeństwem i najbliższymi krewnymi/; witając się ze sobą, mężczyźni często nie zdejmują nakrycia głowy; współpracownicy tej samej instytucji witają się bez podawania sobie rąk.
   Restauracja. W Brytanii, Francji, Szwajcarii i w południowej Europie do obiadu pije się wino, piwo lub wodę mineralną. Wódki ani innych mocnych alkoholi nikt nie zamawia. Koniak lub likier - tylko do kawy po obiedzie. Francuzi jedzą często ser żółty jako deser - natomiast prawie nigdy nie jedzą go na śniadanie. Prawie wszędzie porą obiadową są godziny południowe /12.00-14.00/. Zachowanie się w lokalu zależnie od temperamentu narodowego: Francuzi i Włosi dość hałaśliwie, Anglicy, Niemcy, Szwajcarzy - ciszej i dyskretniej.
    Sposób zwracania się do kelnera jest bardzo różnorodny; użycie innego zwrotu niż przyjęty automatycznie kwalifikuje jego autora jako cudzoziemca. Oto przykłady. W Niemczech: "Kellner". We Francji: "Garçon" /chłopiec/; we Włoszech: "Camericre" /pokojowy/. W Anglii: "Waiter" /dosłownie: ten, który czeka/.
   Środki lokomocji. W wielu miastach wsiada się przednim pomostem; bilet kupuje się z automatu lub u kierowcy. Opłata za przejazd zależy na ogół od długości trasy, podzielonej na odcinki. W metrze nowojorskim wejście na peron otwiera się automatycznie, po wrzuceniu monety do automatu. W autobusach paryskich konduktor wybija na bilecie stempel, wskazujący godzinę przejazdu oraz odcinki trasy, na które jest ważny bilet, W Ameryce zatrzymuje się taksówkę wyciągając dłoń ze wskazującym palcem w poprzek jezdni. Istnieje na ogół zwyczaj, że na postoju klient musi wsiadać do pierwszej taksówki. W Szwajcarii na dworcach kolejowych nie są stosowane bilety peronowe /wstęp na peron jest wolny/. 

   Ubiory. Mężczyźni na ulicy noszą krawat, najczęściej do białej koszuli. Krawat wiąże się na bardzo mały węzeł /szczegół charakterystyczny, po którymi odróżniają tam z łatwością przybyszów ze Wschodu!/. Nie spotyka się natomiast, w przeciwieństwie do naszego kraju, osób w marynarce i koszuli zapiętej pod szyję, bez krawata. Mężczyźni przystosowują się b. szybko do wymogów mody; obecnie np. /1961 r./ nosi się powszechnie wąskie spodnie, krótkie marynarki i b. krótkie płaszcze. Ta powszechność przystosowania się do mody sprawia, że ktoś ubrany według przestarzałych wzorów razi i zwraca uwagę.
   Różne. W kinie i w teatrze widza odprowadza na jego miejsce bileterka; otrzymuje za to napiwek. W lokalach, po konsumpcji zarówno przy stoliku, jak też przy bufecie - zostawia się napiwek.  
   Powyższa garść przykładów ilustruje sytuację, w jakiej znalazłby się agent lub wywiadowca przerzucony z Polski na Zachód i nieobznajomiony zawczasu z miejscowymi obyczajami. Oczywiście, wiele z nich pozna podczas aklimatyzacji; nie wszystkie też są tak ważne, aby ich przestrzeganie groziło z miejsca wsypą. Istotne znaczenie ma tu samopoczucie wywiadowcy /agenta/. Człowiek umiejący swobodnie poruszać się w pewnym środowisku łatwiej panuje nad sobą; byle drobiazg nie wyprowadzi go z równowagi. Inaczej jest z osobą czującą się obco; brak pewności w zachowaniu się może doprowadzić do popełnienia szeregu poważnych błędów, które z kolei pozwolą zdemaskować skądinąd dobrze zakonspirowanego pracownika wywiadu.


CDN

piątek, 10 lutego 2017




(72) Poradnik Jamesa Bonda: jak przeżyć na wrogim Zachodzie...

Poniżej przedstawiam poradnik dla tajnych agentów wojskowego wywiadu, napisany przez ojca w 1962 r. Wydawcą jest Sztab Generalny LWP - II Zarząd. Ilustracje pochodzą z internetu. :-)



SYTUACJA WYWIADOWCZA
                                      SZTAB GENERALNY. ZARZĄD II
    








   

SPIS  TREŚCI


1. POJĘCIA OGÓLNE
Istota i znaczenie sytuacji wywiadowczej
Elementy sytuacji wywiadowczej
Cechy charakterystyczne sytuacji wywiadowczej
Warunki pracy wywiadowczej zależne bezpośrednio od sytuacji wywiadowczej
2. ZAGADNIENIA SZCZEGÓŁOWE  
Przerzut i legalizacja  
Werbunek
Kierowanie agentem
Zdobywanie informacji
Lokalizacja wsypy
3. ŹRÓDŁA WIADOMOŚCI O SYTUACJI WYWIADOWCZEJ
4. METODY OPRACOWYWANIA SYTUACJI WYWIADOWCZEJ


1.       POJĘCIA OGÓLNE

Istota i znaczenie sytuacji wywiadowczej.
   Zazwyczaj sytuacją wywiadowczą nazywa się zespół warunków zewnętrznych /obiektywnych/, wywierających wpływ na działalność wywiadowczą w terenie. Chodzi o całokształt stosunków politycznych, ekonomicznych, obyczajowych, kulturalnych, przepisów administracyjno-policyjnych, granicznych i innych, charakterystycznych dla danego kraju, regionu, miejscowości w określonym czasie. 
   Wszystkie te czynniki istnieją i działają obiektywnie, niezależnie od woli pracownika wywiadu. Agent /lub wywiadowca/ może się do nich przystosować i wykorzystać je dla swoich celów; nie może jednak spowodować, aby te lub inne niewygodne czynniki przestały istnieć, o ile zadania wywiadowcze określają cel pracy wywiadu, o tyle sytuacja wywiadowcza narzuca metody i sposoby działania. Mianowicie działanie wywiadu ma szanse powodzenia wówczas, gdy odbywa się ono z ukrycia; ukrycie zaś oznacza w tym wypadku doskonałe przystosowanie się do terenu. Osoby wykonujące zadania wywiadowcze muszą zniknąć w tłumie, nie wyróżniać się z otoczenia, nie stać się ani przez chwilę przedmiotem szczególnego zainteresowania ze strony organów bezpieczeństwa. W taki sposób "zamaskować się" a jednocześnie niepostrzeżenie działać może tylko człowiek dobrze znający miejscowe stosunki. Zdarza się jednak, że z powodu nieznajomości sytuacji wywiadowczej dekonspirują się agenci, przebywający na danym terenie od urodzenia i formalnie rzecz biorąc, dobrze przecież wprowadzeni w miejscowe środowisko, przepisy prawne i zwyczaje. Dlaczego tak się dzieje?
   Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, chociaż od razu nasuwa się przypuszczenie, że agent taki nie został należycie przeszkolony. Człowiek niezaangażowany w pracy wywiadowczej widzi całokształt stosunków na danym terenie takim, jakim jest; szereg aspektów tych stosunków i zjawisk jest mu całkowicie obojętnych, ponieważ nie odgrywa w jego życiu żadnej roli. Inaczej jest z wywiadowcą. Musi on rozpatrywać wszystkie zjawiska zachodzące wokół niego ze specyficznego punktu widzenia - mianowicie czy i w jaki sposób mogą one wpłynąć dodatnio lub ujemnie, natychmiast lub w dalszej przyszłości na jego działalność wywiadowczą.
   Weźmy przykład typowy: poruszanie się po ulicy. Przeciętny przechodzień lub pasażer miejskich środków lokomocji zdąża do celu zajęty swymi sprawami, nieraz zupełnie obojętny na otoczenie, na przygodnych współtowarzyszy podróży, na to, czy ktoś interesuje się jego osobą. Przyspieszenie lub zwolnienie marszu czy jazdy zależy wyłącznie od jego fantazji. Jeżeli jest w złym humorze, pokłóci się z konduktorem w tramwaju lub z przechodniem, który go potrącił, wywoła awanturę z kelnerem w restauracji, z urzędnikiem na poczcie lub przy kiosku z gazetami. Jeżeli jest w wesołym nastroju - potrafi również zachowywać się hałaśliwie - w zależności od narodowego temperamentu, pragnąc, aby całe otoczenie dzieliło z nim radość. O takiej osobie mówią niekiedy, że "nie ma nic na sumieniu", gdyż zachowuje się z całą swobodą. 

   Pracownik wywiadu również powinien sprawiać wrażenie, że "nie ma nic na sumieniu". Jego swoboda bycia jest jednak świadomie skalkulowana. Dla wywiadowcy ulica i obiekty publiczne są terenem działania niewidocznych agentów policji i kontrwywiadu i nie wie on, czy ci agenci już go śledzą, czy też zajęci są innymi sprawami. Na wszelki wypadek musi więc zachować najwyższą czujność, sprawdzając, czy nie jest obserwowany. Musi to jednak czynić w sposób zamaskowany, aby na zewnątrz nie można było poznać, że się sprawdza. Musi zachowywać się jak osoba, która wie, że przechodzi przez pole minowe, ale nie wykazuje na zewnątrz tej świadomości. Rzecz jasna, w tej sytuacji wywiadowca, niezależnie od humoru, będzie starał się zniknąć w tłumie, aby w żadnym wypadku nie stać się przedmiotem szerszego zainteresowania. Nie będzie mu więc obojętne, czy swoim ubiorem i zachowaniem pasuje do otoczenia, czy nie idzie zbyt wolno lub zbyt szybko w stosunku do miejsca, pory dnia i innych okoliczności; czy wysiadając na danym przystanku może łatwo sprawdzić się przed ewentualną inwigilacją, czy w ogóle jego obecność w danym miejscu i czasie jest dla przygodnego obserwatora całkowicie usprawiedliwiona, a przynajmniej niebudząca podejrzeń.
   Tak powinien w przybliżeniu analizować swoją sytuację pracownik wywiadu, jeżeli zdaje sobie sprawę z podwójnego charakteru wszystkich okoliczności swego działania. Osobie, która nie analizuje sytuacji z wywiadowczego punktu widzenia, uchodzą z pola widzenia niebezpieczeństwa grożące przy każdym nieopatrznym kroku.
   Inny przykład: wysyłanie listów. Dla osoby niezaangażowanej w wywiadzie jest to czynność prosta, niemal mechaniczna - wypisanie adresu, nalepienia znaczka i wrzucenie do skrzynki. W wywiadzie jednakże jest to swego rodzaju mała operacja, wymagająca przemyślenia i przygotowania. Rzecz jasna, zarówno list jak adres na kopercie będą napisane zmienionym charakterem pisma; niekiedy można też wykonać je pismem maszynowym, o ile jest wiadome, że nie wywoła to zainteresowania w otoczeniu adresata. 


W ogóle odbiorca listu jest w tym wypadku przedmiotem szczególnej troski, gdyż jemu przede wszystkim może zagrozić niebezpieczeństwo, w razie gdyby przesyłką zainteresowały się organy kontrwywiadu. Uwagę urzędników pocztowych i listonosza może zwrócić sposób wypisania adresu, jeżeli odbiega on od stosowanych zwyczajów. Różnice zaś są dość znaczne; np. w krajach anglosaskich i we Francji numer domu pisze się przed nazwą ulicy, a nazwę miejscowości na końcu adresu. Również zwroty grzecznościowa przy nazwisku stanowią ustaloną formułkę, od której nikt nie odważa się odstąpić. Wreszcie sposób rozmieszczenia napisów na kopercie /skupione pośrodku, rozrzucone lub przesunięte ku prawemu, dolnemu rogowi/, ewentualne podawanie adresu zwrotnego - są również cechą charakterystyczną dla danego kraju lub regionu. Wszystkie te szczegóły pracownik wywiadu musi wsiać pod uwagę, jeżeli wysyłany przez niego list ma charakter operacyjny i jest skierowany do innego wywiadowcy. Rzecz jasna, papier i koperta muszą być pochodzenia miejscowego, zaś znaczek - z serii, będącej aktualnie w obiegu.
   Trzeci przykład: spotkanie w lokalu. Kawiarnie, cukiernie, piwiarnie, restauracje, bary - są masowo odwiedzane w dużych miastach i można je wykorzystywać na spotkania wywiadowcze pewnego typu pod warunkiem, że zostanie w pełni uwzględniona sytuacja wywiadowcza miejsca spotkania. Obie spotykające się osoby muszą więc doskonale znać zwyczaje klienteli lokalu, godziny nasilenia ruchu, ubiór, rodzaj lub typowy zestaw potraw i napojów, sposób pertraktacji z kelnerem, wysokość napiwków itd., itp. Jakiekolwiek wyłamanie się z powszechnie stosowanego szablonu sprawi, że obsługa lokalu zapamięta niecodziennych klientów, którzy w ten sposób pozostawią po sobie niepotrzebnie długotrwałe ślady.
   Pewien wywiadowca, chcąc sprawdzić w praktyce prawdziwość tej teorii, wszedł pewnego razu  w godzinach przedpołudniowych do baru i zażądał kawy. Działo się to we Francji, gdzie o tej porze wszyscy klienci barów piją tzw. "aperitif" /kieliszek wytrawnego trunku "dla zaostrzenia apetytu”/. Słysząc to zamówienie, kilka osób stojących przy bufecie odwróciło głowy, aby przyjrzeć się osobie wysuwającej tak niezwykłe żądanie, kelner obsłużył szybko i bez słowa, rzuciwszy jednak raz i drugi zaciekawione spojrzenie. Wywiadowca - jako to jest w zwyczaju - wypił swoją kawę stojąc przy bufecie, zapłacił i wyszedł. Gdy powtórnie kilka dni później wszedł do tego samego lokalu o tej samej porze, kelner powitał go jak znajomego i nie czekając na zamówienie zapytał go: "Pan szanowny kawkę, jak zwykle?" Mimo więc tłoku i szybko zmieniających się konsumentów, kelner zapamiętał niecodziennego gościa, zamawiającego "nietypowy" w danym momencie napój. Nie trzeba udowadniać, iż wywiad jest zainteresowany w unikaniu pozostawiania tak wyraźnych śladów, ułatwiających wrogiemu kontrwywiadowi jego żmudne poszukiwania. 


   Przytoczone wyżej przykłady pozwalają sformułować dość istotne spostrzeżenie. Mianowicie sytuacja wywiadowcza składa się jak gdyby z dwóch zasadniczych grup elementowi pierwsza grupa - to stosunki obyczajowe i prawne ogólne, obowiązujące wszystkich w jednakowym stopniu i wywierające wpływ raczej pośredni na działalność wywiadowczą. Druga grupa - to elementy bezpośrednio warunkujące wykonanie zadań wywiadowczych, np. system ochrony obiektu; rozkład zajęć w danej instytucji; procedura wydawania przepustek; pretekst przebywania w określonym miejscu dla dokonania obserwacji lub zdjęć, itp. Otóż jest rzeczą charakterystyczną, że o ile na drugą grupę elementów wywiadowcy i agenci na ogół zwracają baczną uwagę i uwzględniają je w planowaniu wykonania zadań, o tyle często zaniedbują uwzględnianie grupy pierwszej, nie dostrzegając kryjących się w niej pierwiastków niebezpieczeństwa, lub lekceważąc je. Ciekawe, że dotyczy to najczęściej osób zasiedziałych w terenie i otrzaskanych w pracy nielegalnej, A ponieważ lekceważenie sytuacji wywiadowczej pokrywa się z brakiem czujności i zaniedbaniem konspiracji - prowadzi więc wprost do wytworzenia się stanu zagrożeń la pojedynczych osób i całych rezydentur.

Elementy sytuacji wywiadowczej.
   Z samej definicji oraz z rozważań na poprzednich stronach łatwo wynika, iż sytuacja wywiadowcza stanowi pojęcie bardzo obszerne; niektórzy upraszczają zagadnienie twierdząc, że obejmuje ona "wszystko". Niewątpliwie, każde zjawisko zachodzące na obszarze objętym działaniem wywiadu może być zaliczone do sytuacji wywiadowczej, o ile wywiera istotny wpływ na działalność wywiadu. Nie zawsze więc i nie w każdej sytuacji każdy element sytuacji wywiadowczej będzie miał znaczenie dla określonej akcji wywiadowczej. Takie stwierdzenie nie oznacza pomniejszenia znaczenia sytuacji wywiadowczej, przeciwnie, podkreśla ono, iż przy planowaniu każdej operacji wywiadowczej, przy wykonywaniu każdego zadania trzeba analizować wciąż na nowo coraz to inne elementy sytuacji. Zagadnienie to będzie omówione szerzej w dalszej części skryptu.
   Założenia, które poczyniliśmy wyżej, nakazują pewne usystematyzowanie elementów sytuacji wywiadowczej, ujęcie ich w grupy zagadnień, Z kolei grupy te można uszeregować według pewnych wspólnych im cech. Do cech takich należy przede wszystkim tempo przemian, jakim ulegają stale wszystkie elementy. Istnieją więc zjawiska zmieniające się tak powoli, że w okresie kilku, czy kilkunastu lat nie powodują zmiany warunków prowadzenia wywiadu; inne ulegają szybszym                             i bardziej radykalnym przemianom i z tego powodu wymagają szczególnie bacznej obserwacji i stałe­ go uaktualniania.
Elementy ulegające powolnym przemianom:
- ustrój społeczno-polityczny państwa;
- wiedza o kraju /historia, geografia, ekonomika/;
- stosunki kulturalne;
- stosunki demograficzne;
- stosunki towarzyskie i obyczaje ludności;
- język.
Elementy ulegające szybszym przemianom:
- sytuacja ekonomiczna ludności;
- postęp techniczny;
- reżim policyjny i metody pracy KW (kontrwywiadu);
- dokumenty osobiste;
- przepisy administracyjno-prawne, graniczne i celne;
- komunikacja;
- styl życia /między innymi moda, korzystanie z lokali publicznych i urządzeń użyteczności publicznej/.
   Oczywiście „powolność” i "szybkość” przemian należy tu pojmować w sensie względnym. Ustrój społeczno-polityczny zaliczamy do elementów ulegających powolnym przemianom, ponieważ zachodzące niekiedy z pozoru dość radykalne zmiany Instytucjonalne nie zmieniają istoty ustroju, a więc nie osłabiają zainteresowania wywiadu danym krajem; jeżeli jednak zachodzi gwałtowna zmiana ustroju w drodze rewolucji jak np. na Kubie - wówczas wywiad nasz siłą rzeczy zaprzestaje działalności skierowanej przeciw takiemu krajowi.
   Ustrój społeczno-polityczny jest podstawowym warunkiem prowadzenia wywiadu; mianowicie zdobywamy na drodze wywiadowczej informacje tylko o tych państwach, które mogą nam zagrozić a takimi są wyłącznie państwa kapitalistyczne. W ustroju kapitalistycznym są jednak liczne odmiany, które bardzo wyraźnie wpływają na sposób prowadzenia wywiadu: od dyktatury faszystowskiej i władzy monopoli do demokracji parlamentarnej, z różnymi odmianami przejściowymi. Od rodzaju władzy w danym państwie zależy szereg istotnych elementów sytuacji wywiadowczej - stopa życiowa ludności, swobody demokratyczne, reżim policyjny, możliwości poruszania się i przekraczania granic itp.
   Zagadnienie zasobu wiedzy o kraju i znajomości stosunków kulturalnych ma dwojakie znaczenie. Z jednej strony istnieje określone minimum zasobu wiadomości z tych dziedzin, które każdy człowiek, w zależności od wykształcenia, stanowiska i zawodu powinien posiadać; dotyczy to szczególnie wywiadowców nielegalnych i agentów, którzy mają uchodzić za obywateli danego kraju. Z drugiej strony wiadomości te mają istotne znaczenie dla wykonania szeregu zadań wywiadowczych, zarówno operacyjnych, jak informacyjnych, dla przeniknięcia do określonych środowisk zawodowych i społecznych, nawiązania i podtrzymania kontaktów.
   Duży zasób wiedzy ogólnej o kraju muszą posiadać wywiadowcy przebywający na placówkach oficjalnych; do zadań ich bowiem należy utrzymywanie kontaktów z miejscowymi władzami i wybitniejszymi przedstawicielami społeczeństwa. Osoby te stanowią często źródło istotnych informacji wywiadowczych. Przy pracy werbunkowej wiedza o kraju pozwala zdobyć zaufanie rozmówcy i wyrabia wywiadowcy odpowiedni autorytet. Często tez ogólna znajomość danego kraju, historii rozwoju społeczno-ekonomicznego miejscowego społeczeństwa, pozwala wytyczyć zasadniczy kierunek realizacji zadań wywiadowczych, jej podstawową metodę i sposoby. 

   Przez stosunki demograficzne rozumiemy całokształt zagadnień dotyczących ludności /za wyjątkiem jej położenia ekonomicznego/, jaki ilość, struktura zawodowa i klasowa, rozmieszczenie, charakterystyka ludności miejskiej i wiejskiej, nastroje, świadomość polityczna, stosunek do Polski i ustroju socjalistycznego, zagadnienie mniejszości narodowych. Jest oczywiste, że bez dokładnego studium tych spraw nie można myśleć o jakiejkolwiek planowej akcji werbunkowej. Stosunki towarzyskie i obyczaje tak bardzo różnią się w rozmaitych społeczeństwach, warstwach i klasach, że od ich bezbłędnej znajomości zależy zarówno "ukrycie" się wywiadowcy /agenta/ w tłumie, jak też penetracja określonego środowiska. W tej dziedzinie sprawa przystosowania się wywiadowcy do miejscowych warunków może napotkać na dość nieoczekiwane trudności; na przykład ktoś, kto chce uchodzić za Anglika musi nie tyle nosić marynarkę w kratę i palić fajkę - co nauczyć się pić herbatę z mlekiem, przy czym ceremonii picia "cup of tea" winien oddawać się z wyraźnym zadowoleniem nawet wówczas, gdy nie sprawia mu to żadnej przyjemności. 



    Znajomość języka obcego jest oczywiście nieodzownym warunkiem osobistego prowadzenia działalności wywiadowczej i tego nie trzeba uzasadniać. Należy jednak nadmienić, że w ramach sytuacji wywiadowczej interesuje nas wszechstronna wiedza o języku, a więc oprócz języka literackiego również idiomy, dialekty, wyrażenia gwarowe i fachowe. Odnosi się to w szczególności do agentów oraz wywiadowców działających z pozycji nielegalnej. Znajomość wyrażeń fachowych jest potrzebna m.in. do kontroli pracy agenta i prawidłowego stawiania zadań.
   Znajomość sytuacji ekonomicznej ludności ma zasadnicze znaczenie dla zagadnienia finansowania działalności wywiadowczej; opłacania pracy agentów, budowy ich maski, pokrywania różnorodnych kosztów związanych z bieżącym zdobywaniem materiałów wywiadowczych. Położenie ekonomiczne różnych warstw i klas społecznych, jak również poszczególnych osób, odgrywa też ważną rolę przy wyznaczaniu środowiska dla typowania kandydatów na agentów, mając na uwadze, iż chęć zarobku jest często głównym motywem wyrażenia zgody na współpracę z wywiadem.
   Postęp techniczny służy zarówno wywiadowi, jak i kontrwywiadowi. Nie jest więc obojętne dla wywiadu, jakimi środkami należy posługiwać się w pracy, aby nieustannie mylić czujność kontrwywiadu i ochraniać pracę sieci. Dziedziny techniki, którymi wywiad interesuje się ze względu na wymogi bezpieczeństwa swej działalności, są bardzo różnorodne - poczynając od środków komunikacji i aparatury łączności, aż do wszelkiego rodzaju przyrządów optycznych i fotooptycznych, filmów, chemikaliów i wszelkich przedmiotów użytkowych, nadających się do maskowania działalności wywiadowczej. Istotne znaczenie ma tutaj nieprzerwana obserwacja rynku, studiowanie publikacji fachowych i popularno­naukowych, zwiedzanie wystaw i pokazów, a nawet śledzenie imprez o charakterze reklamowym. 


   Konieczność znajomości reżimu policyjnego i metod pracy kontrwywiadu nie wymaga szerokiego uzasadnienia; sprawa ta jest zresztą obszernie omówiona w innych wydawnictwach Zarządu II. Od reżimu policyjnego, jakiemu podlega ludność zależą w dużej mierze możliwości i metody pracy wywiadu. Jeżeli bowiem w danym kraju pojęcie tajemnicy państwowej jest traktowane w sposób elastyczny i w związku z tym wiele istotnych informacji wywiadowczych można znaleźć w publikacjach - sieć agenturalna nie musi być zbytnio rozbudowywana; można ją też nastawić na bardziej określone obiekty. W wypadku przeciwnym - wobec stosowania ostrej cenzury publikacji może zajść konieczność utrzymywania znaczniejszej ilości agentów nie obiektowych. Podobnie przedstawia się sprawa możliwości werbunkowych, wykorzystania informatorów, utrzymywania szerokich kontaktów w interesujących wywiad środowiskach. Od natężenia kontroli ludności przez kontrwywiad zależą też możliwości legalizacji przerzuconych z zewnątrz agentów i wywiadowców. Rzecz jasna, znajomość metod pracy kontrwywiadu, jest sprawą żywotną dla zabezpieczenia działalności sieci wywiadowczych, jak również dla rozbudowy sieci.
   Dokumenty osobiste są bezpośrednio związane z przerzutami, legalizacją i zapobieganiem ewentualnym wsypom. Ponieważ wywiadowcze przejazdy przez granicę odbywają się zazwyczaj przy pomocy podrobionych lub cudzych dokumentów, jest sprawą istotną orientować się, czy dany dokument zapewnia bezpieczeństwo podróży i jakie zmiany w nim można przeprowadzać bez ryzyka wykrycia ich przez organy kontrolne.
   Przepisy administracyjne i inne stanowią często przeszkodę w pracy wywiadowczej - ich dokładna znajomość pozwala wywiadowi z jednej strony uniknąć wejścia w kolizję z władzami, z drugiej - omijać przepisy niewygodne. Szczególne znaczenie mają przepisy regulujące ruch graniczny oraz rejestrację mieszkańców i obcokrajowców na pobyt stały; są one bowiem zazwyczaj wydawane przez organy policyjne I nadzorowane przez policję.
   Komunikacja odgrywa ważną, a nieraz podstawową rolę w łączności wywiadowczej oraz stanowi jeden z czynników kontroli przed inwigilacją. Gęsta i sprawna sieć komunikacyjna w wielkiej mierze ułatwia działalność wywiadu i pozwala dobrze ją maskować; rzadka i mało urozmaicona może stanowić duże utrudnienie w kontaktowaniu się rezydenta z agentami a zarazem pozwala kontrwywiadowi na ściślejszą kontrolę ruchu ludności. 

   Styl życia ludności stanowi specyficzną cechę każdego kraju; jego znajomość jest niezbędna dla dokładnego zewnętrznego przystosowania się wywiadowcy /agenta/ do miejscowych warunków tak, aby nie wyróżniać się z otoczenia i nie zwracać uwagi swoją osobą. Poznanie stylu życia ułatwia też kontaktowanie się z osobami z określonymi warstw i środowisk w celach typowniczo—werbunkowych lub dla bezpośredniego zdobywania informacji.

 Cechy charakterystyczne sytuacji wywiadowczej
   Wszystkie elementy sytuacji wywiadowczej odznaczają się pewnymi właściwościami, które należy brać pod uwagę przy planowaniu działań wywiadowczych. Wspomnieliśmy już częściowo o zmienności w czasie. Cała sytuacja wywiadowcza znajduje się w stałym rozwoju; zmiany narastają bądź powoli i nieznacznie, bądź w sposób gwałtowny i szybki. Do tych ostatnich należą np. rozmaite zarządzenia administracyjne, zmiany różnych dokumentów urzędowych, ograniczenia swobód obywatelskich, zmiany rozkładów jazdy itp. Niektóre elementy ulegają likwidacji bądź też zanikają powoli, /np. "auto-stop"/, inne trwają nadal, wzbogacone tylko o pewne modyfikacje /np. sposoby podróżowania publicznymi środkami komunikacji/.
   Jeśli chodzi o styl życia danego społeczeństwa, najwolniej stosunkowo zmienia się sposób odżywiania, szybciej urządzenie mieszkań, najszybciej zaś sposób ubierania się. Po ubiorze można na pierwszy rzut oka odróżnić przybysza z innego kraju, jeżeli między obu krajami zachodzą znaczniejsze różnice w stylu życia. Chodzi nie tylko o krój ubrania i fason obuwia, ale również o krój kołnierzyka u koszuli, sposób wiązania krawata, noszenia beretu lub kapelusza itp. Znany jest fakt, że podczas gdy na Zachodzie zapanowała w ostatnich latach niepodzielnie moda krótkich męskich płaszczy, w Polsce i w innych krajach demokracji ludowej moda taka wkraczała ze znacznym opóźnieniem i z pewnymi oporami; przez dłuższy czas widok mężczyzny w krótkim płaszczu budził uwagę i zainteresowanie otoczenia. I odwrotnie, na Zachodzie przechodnie oglądali się za osobnikiem, który w płaszczu poza kolana rażąco odbijał się od otoczenia. Poznawano w nim od razu przybysza ze Wschodu.
   Wbrew pozorom, dość znacznym przemianom ulega język; mogą na ten temat wiele powiedzieć np. emigranci polscy, którzy po 20 latach odwiedzają kraj. Operują oni słownictwem, używanym w Polsce do 1939 r.; od tego czasu jednak język polski przyswoił sobie ogromną ilość wyrażeń okupacyjnych i powojennych związanych bądź z postępem przemysłowym i ogólnym rozwojem gospodarki /racjonalizator, prefabrykaty, punktowiec, dziesięciotysięcznik.../, bądź ze zmianą warunków bytowych i stosunków społecznych /hotel robotniczy, Dom Kultury, preselekcja, Klub MPiK, wczasy/, czy wreszcie w wyniku przenikania do języka powszechnie używanego niektórych wyrażeń żargonu różnych środowisk /"chata", "mowa", "mowa-trawa", "baśka pracuje", "babka", "pół metra", "miękkie", "twarde", "szaber", itp./. Ktoś, kto się zdradzi, iż nie wie, co te zwroty oznaczają, uczyni wrażenie, że obce mu są stosunki polskie.
   Szczególnie radykalnym zmianom ulega sytuacja wywiadowcza w okresach przełomowych dla danego państwa i społeczeństwa, zwłaszcza podczas wojny. Na ogół powstają wówczas warunki pogarszające możliwości prowadzenia wywiadu, ze względu na zaostrzoną sytuację policyjną i KW zwiększone sankcje karne za "uprawianie szpiegostwa", zastraszenie ludności, wzmocnienie ochrony tajemnicy państwowej, trudności komunikacyjne. Szczególnie komplikuje się sprawa przerzutu, gdyż wszelkie "legalne" możliwości przekroczenia granicy zostają praktycznie wyeliminowane, pozostają zaś zrzuty drogą powietrzną, względnie wysadzanie na ląd z okrętów podwodnych lub statków. Nadto Centrala przygotowująca agentów do przerzutu zostaje często odcięta od źródeł informacji o sytuacji wywiadowczej; własna agentura w terenie nie zawsze jest w stanie dostrzec i zameldować wszystkie istotne zmiany w sytuacji. W tych warunkach nie trudno o popełnienie omyłek, grożących zdemaskowaniem przerzucanych agentów - wystarczy błąd w ich wyposażeniu osobistym, w zestawie i jakości dokumentów lub w wyborze miejsca zrzutu.
   Stosowanie wyłącznie łączności radiowej /inne sposoby łączności podczas wojny są nie do wykorzystania/ pozwala wprawdzie na szybkie przekazywanie informacji, ale w poważnym stopniu naraża sieć agenturalną na wykrycie ze względu na rozwój nowoczesnych środków pelengacyjnych. Oczywiście, również w tej dziedzinie wywiad stara się zapewnić sobie korzystniejsze warunki działania, zwiększając szybkość nadawania depesz radiowych, co w poważnym stopniu utrudnia wykrycie nadajnika. Drugą istotną cechą charakterystyczną sytuacji wywiadowczej jest jej zmienność w przestrzeni /w ramach jednego terytorium państwowego/. Obszar każdego niemal państwa można podzielić na regiony, różniące się między sobą nieraz dość znacznie pod względem językowym, zwyczajowym, a nawet co do norm prawnych i przepisów administracyjnych. Oczywiście, odnosi się to do państw dużych; kraje wielkości Danii czy Holandii niewiele wykażą zmian w swoich niewielkich dzielnicach. Chociaż i tu mogą być wyjątki - np. Szwajcaria, kraj mały, ale bardzo zróżnicowany pod wieloma względami.
    Typowym przykładem państwa, w którym różnice regionalne posunięto daleko, są Stany Zjednoczone. W państwie tym jednostki administracyjne I rzędu - stany - rządzą się często własnymi prawami, które w dwóch sąsiednich stanach mogą różnić się diametralnie. Znane są różnice w traktowaniu Murzynów w stanach południowych i północnych, różnorodne przepisy dotyczące udzielania rozwodów, różne podatki lokalne, zasady ruchu drogowego, nie mówiąc o tak ważnych różnicach, jak klimat, zajęcia ludności, warunki podróżowania itp. Wystarczy porównać Alaskę i Texas lub Oregon i Pensylwanię, aby zauważyć, że są ta krainy całkowicie odmienne pod wieloma względami.
   Duże różnice regionalne występują we Włoszech. W Lombardii np. dominuje krajobraz przemysłowy; robotnik wysokokwalifi-kowany i uświadomiony klasowo, transport zmechanizowany i dobrze rozwinięty, wielu cudzoziemców przybywających dla załatwienia interesów, wśród ludności spotyka się wielu blondynów stosunkowo wysokiego wzrostu. Prowincje północne są najważniejszym obszarem gospodarczym Włoch. Jest tu rozmieszczone gros sił lądowych. 


   Włochy południowe - np. Kalabria, Sycylia - stanowią całkowity kontrast nakreślonego powyżej obrazu. Kraj ubogi, niesłychanie zacofany, zwłaszcza w części oddalonej od wybrzeża; ludność przeważnie rolnicza, w dużej mierze zależna od obszarników, panują tu feudalne obyczaje. Na wybrzeżach duży ruch turystyczny, ale w głębi kraju cudzoziemców nie spotyka się. Ludność czarnowłosa o oliwkowej cerze, niedużego wzrostu, używa dialektu, którego nikt w pozostałych częściach Włoch nie rozumie. Stopa życiowa bardzo niska, krzewi się zabobon i dewocja. W przeciwieństwie do Północy - silne wpływy kleru. Znajdują się tu ważne bazy lotniczo-morskie oraz wyrzutnie pocisków kierowanych. 


   Jak widać, jedna i druga część Włoch jest interesująca z wywiadowczego punktu widzenia, ale sytuacja w obu jest różna i różne są warunki prowadzenia działalności wywiadowczej.
   Na Wyspach Brytyjskich cechą charakterystyczną sytuacji demograficznej stanowią antagonizmy między Anglikami, Szkotami i Irlandczykami. We Francji istnieją znaczne różnice językowe między Północą i Południem, różni się struktura zawodowa ludności różnych regionów, pewne obyczaje i styl życia /przeciwstawienie Alzacji i np. Bretanii dostarcza wielu na to dowodów/. W Niemczech istnieje wciąż jeszcze silnie rozwinięty partykularyzm dzielnicowy i wzajemna niechęć mieszkańców różnych regionów /np. Prusaków i Bawarów/.
   Zmienność w przestrzeni obejmuje też różnice między miastem i mniejszymi osadami, a zwłaszcza między stolicą państwa /lub największym miastem/ i prowincją. W dużym mieście człowiek obcy ginie w tłumie; nikt nie zwraca na niego uwagi. Natomiast w małym miasteczku a zwłaszcza na wsi, każda obca twarz budzi zainteresowanie, a co ważniejsze, jest zapamiętywana. Dla działalności wywiadowczej stanowi to dużą niewygodę. W wielkim mieście łatwiej jest znaleźć mieszkanie lub konspiratkę; wygodniej organizować spotkania; baza werbunkowa jest znacznie szersza, większe bezpieczeństwo pracy na radiostacji zainstalowanej w pomieszczeniu. Na prowincji natomiast łatwiej znaleźć dogodne trwałe skrytki i schowki, organizować niektóre spotkania, nadawać meldunki radiowe w ruchu.
   W niektórych krajach i w pewnych zawodach zarobki na prowincji są niższe, niż w dużych miastach; nie jest to jednak regułą. Fakt ten ma pewne znaczenie w pracy werbunkowej. Na odrębne metody pracy wywiadowczej w mieście i na prowincji ma wpływ również zróżnicowanie w trybie życia ludności.
   W sytuacji wywiadowczej bierze się też pod uwagę odmienny charakter poszczególnych dzielnic w jednym mieście. Dzielnice takie niekiedy różnią się diametralnie między sobą - np. East End i West End w Londynie, dzielnice XX i XVI w Paryżu, Manhattan i Brooklyn w Nowym Jorku, Parioli i Garbatella w Rzymie. We współczesnych miastach kapitalistycznych dzielnice proletariackie rozciągają się zazwyczaj wokół handlowego centrum, za nimi rozbudowują się bloki mieszkaniowe średniozamożnego mieszczaństwa, zaś na odległych peryferiach powstaje strefa willi i domów jednorodzinnych warstw bogatszych oraz rentierów - to znaczy osób dysponujących własnym środkiem lokomocji lub nieodczuwających konieczności częstego bywania w centrum miasta.
    W poszczególnych dzielnicach, nieraz stykających się ze sobą w taki sposób, że trudno przeprowadzić między nimi wyraźną linię graniczną, obowiązują często różne zwyczaje, zaznacza się większe lub mniejsze nasilenie nadzoru policyjnego; przebywające na ulicy lub w lokalach osoby łatwo zakwalifikować do określonej klasy społecznej lub nawet branży zawodowej. W związku z tym pracownicy wywiadu muszą dostosowywać się ubiorem i zachowaniem do określonej dzielnicy i niektórych zakątków miasta w ogóle unikają, np. rejonów gromadzenia się osób ze świata przestępczego, prostytutek, handlarzy narkotyków, itp. - albo tez dzielnic lumpenproletariatu, gdzie trudno przystosować się do otoczenia i gdzie grozi zatrzymanie bez powodu przez policję. Przeprowadzając operacje wywiadowcze unika się również takich części miasta, w których przynajmniej jeden z pracowników wywiadu sprawiałby w sposób zdecydowany wrażenie cudzoziemca - jeżeli cudzoziemcy bywają tam rzadko; na przykład endogeniczne dzielnice Stambułu lub Ankary, miast arabskich i daleko-wschodnich, a nawet Włoch południowych, Hiszpanii, Grecji lub Portugalii.
   Wreszcie trzecią cechą charakterystyczną sytuacji wywiadowczej jest jej wielostronność. Poszczególne elementy są ze sobą zawsze w jakiś sposób powiązane, oddziałują nawzajem na siebie i nie można ich traktować w oderwaniu. Jeżeli pracownik wywiadu idealnie przystosowuje się do otoczenia zewnętrznie, a zaniedba np. odpowiednie dostosowanie sposobu wyrażania się - będzie stanowić mieszaninę podejrzanych kontrastów, które wzbudzą uwagę w każdym otoczeniu. Planując spotkanie z agentem, rezydent popełniłby błąd, gdyby uwzględnił tylko fakt, że w pobliżu miejsca spotkania brak obiektów, będących pod szczególną opieką KW. Niebezpieczeństwo może bowiem zagrozić również ze strony osób, niezwiązanych bezpośrednio z kontrwywiadem lub policją kryminalną. Ludzie ci mogą zapamiętać rysopis osób spotykających się, jeżeli obie lub jedna z nich będzie rażąco odbijać od otoczenia swym wyglądem albo zachowaniem się. Trzeba wiedzieć z góry, czy w miejscu spotkania wolno palić, mieć przy sobie pakunek lub teczkę, wreszcie, czy naznaczona pora spotkania jest odpowiednia dla danego miejsca. Nieuwzględnienie któregoś z tych czynników może spowodować różnorodne komplikacje.
   Wielostronność sytuacji wywiadowczej znajduje odbicie w łączności bezosobowej, zwłaszcza w dziedzinie kamuflaży. Zdarza się często, że kamuflaż doskonale przystosowany do schowka zupełnie nie nadaje się do przewożenia lub przenoszenia - i odwrotnie. Sam schowek bywa dość często nieodpowiedni dla jednej z kontaktujących się osób, natomiast w zupełności odpowiada drugiej osobie. Wynikającemu stąd niebezpieczeństwu zapobiega się, opracowując takie elementy łączności, które w różnej mierze odpowiadają sytuacji wywiadowczej obu osób. 

CDN.